O Narodach

Wbrew obiegowej opinii, polityka nie wypływa na nas w tak drastycznym stopniu. Nieważne, czy żyjemy w federacji na sztucznym fundamencie (USA), państwie „z piętnem” kolonizacji, czy takiej „normalnej” Polsce – jesteśmy tacy sami.

Mówiąc normalna, mam na myśli coś powstałego w sposób naturalny, gdyż Państwo Polskie nie powstało przez przesiedlenia, sztuczne wytyczanie granic czy ową kolonizację. Więc owo pochodzenie sprawia że jesteśmy Polakami. Ale… Co to znaczy być Polakiem? Wiele osób uważa, iż narodowość jest czymś niezwykłym, niedającym się porównać z czymś innym. To przypuszczenie jest błędne. Otóż dla mnie narodowość jest jedną z form identyfikowania się z pewną grupą społeczną. Nie jest to coś wyjątkowego – wszak podobne uczuciatowarzyszą wspólnocie religijnej, rodzinie, szkole, „małej ojczyźnie” czy nawet fanklubom, i społecznościom internetowym! Przykładem, może trochę naciąganym, jest Królestwo Dreamlandu. Jest to wirtualne państwo, gdzie mamy (mówię to jako Dreamlandczyk) własną monetę, bank a nawet mapy terytorium.

We współczesnym świecie modnym jest słowo „suwerenny”. Co to oznacza, że naród jest suwerenny? Oznacza to, że może się sam rządzić! Zatem w razie interewncji zbrojnej należy bronić wolności nie „jakiegoś tam narodu”, lecz swojej i swych dzieci. No, ale co robić w czasie pokoju? Można „w duchu patriotyzmu” podsycać ksenofobię, lub oświadczyć nizależność od Państwa Polskiego. Niestety nam Polakom bliższa jest ta pierwsza postawa. Niedawno jeden z posłów PiSu pięknie przedstawił, to, co jego partia myśli o „zboczeniach z drogi białego heteroseksualisty”. Zresztą to samo oglądaliśmy na jednym z przemówien do narodu pana Prezydenta. Pomijam kwestię, iż „odmieńcy” wymyślili słowo homofobia, żeby „ośmieszyć” ludzi uważających się za „praworządnych konserwatystów”. Owszem, we współczesnym świecie rodzina jest bardzo ważną wartością, gdyż to ona, a nie Polska jako taka, stanowi o naszych korzeniach. Z jednej strony każdy ma prawo żyć jak chce, lecz nie chcę, aby homoseksualiści uważali się za lepszych od całej reszty.

Zapewne zastanowi wielu moja „ignorancja” wobec losów świata. Otóż ludzie po to organizują się w państwa, żeby być szczęśliwsi. Państwo jest w stanie zapewnić owo szczęście w dwojaki sposób: przez zapewnienie bezpieczeństwa osobistego i zabezpieczenia majątkowego w razie wypadku, itp… A to, że narody chcą mieć własne państwa wynika z błędnego przekonania, że jeden naród to jedno panstwo. Jak rozwiązać konfilkty na Bałkanach czy w Ziemi Świętej? Na pewno nie siekając teren na drobniutkie kawałeczki. Na pewno nie przez tworzenie granic, lecz federacji, które pomogą w wygaszeniu „zbyt silnego patriotyzmu” zwanego ksenofobią. Marzeniem mym jest to, żeby nie oceniano względem narodów, lecz ludzi. Prezydentem Polski nie musi być Polak. Lepszy normalny obcokrajowiec, niż rodzimy złodziej!

Więc czym jest narodowość? Jest dziwną i niezrozumiałą więzią z ludźmi, których nawet nie znamy. Z ludźmi, których często nienawidzimy. Jest czymś pięknym, przydatnym, ale niekoniecznym do życia. A jak z nią żyć? Jak powinien żyć człowiek świeżego wiatru? Na pewno nie powinien podsycać nienawiści do „innych”: Żydów, Cyganów ani homoseksualistów. Powinien dbać o dobro wspólne, o wykształcenie, naukę, kulturę, sztukę. Ale do tego narodowość nie jest potrzebna. Ale rezygować z niej? Nie, jest piękna. Mądry patriotyzm pomaga nam odpowiedzieć na pytanie: Kim ja jestem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *