Chamskie zachowanie kontrolerów wrocławskiego MPK

Niejednokrotnie krytykowałem oficjalnie pracę wrocławskiego MPK. Jak się nie domyśliłem, że przyciskiem w nowych Škodach jest listewka i motorniczy darł się w niebogłosy, co to nie on, to pisałem. Jak innym razem inny próbował mnie zamordować tramwajem na przejściu dzwoniłem. Ale co, do cholery mam zrobić, żeby MPK działało dobrze?